sobota, 19 lipca 2014

Ciąg dalszy

 


Malo ostatnio robotkuje bo zajeta bylam nauka ,na stare lata zachcialo mi sie egzaminow zdawac hihi.Czytalam,pisalam,cwiczylam ,myslalam,ze jestem madra i zdam :D .Egzamin sie odbyl  i juz przy pierwszym zadaniu myslalam ,ze odfrune :/  , jednak zostalam ,napisalam do konca ,podeszlam do czesci ustnej  i teraz czekam na wyniki.Niestety odczucia moje sa watpliwe ,gdzies tam tli sie nutka nadziei ,ze moze ..... ale szczerze mowiac gdybym zdala bylaby to wielka niespodzianka.Ale co tam, bylo to wyzwanie mimo wszystko warte przezycia ,poprawic sie zawsze moge,swiat sie tez nie zawali....


 


A ,ze juz po stresie naukowym jestem i okazja sie nadarzyla ,zeby "uszczesliwic" kogos moimi wypocinami tworczymi :D ,zlapalam za czolenko i dalej frywolitkowalam :)


Kolezanka bardzo wierzaca ,wiec wpadlam na pomysl ,zeby zrobic Jej zakladke w ksztalcie krzyza.


Uzylam do niej cieniowanego Anchora w kolorach bezu,ecru i bialego.


Duzo bledow w  tym krzyzu,niedociagniec ale na pierwszy rzut oka ich nie widac,a ja ciagle przeciez nowicjuszem w tej dziedzinie jestem , i calkiem przyzwoicie sie ta praca prezentuje .


Mnie sie bardzo podoba a czy Solenizantce? Tego niestety nie wiem bo nie otworzyla prezentu :|


Krzyz wyszedl troche za duzy do Modlitewnika ale juz do Biblii lub innej religijnej literatury nada sie fantastycznie.


Zdjec troche wiecej ale testowalam nowy sprzet bo stary juz dawno odmowil wspolpracy :(


 


 



 


 


 



 


 


 



 


 


 


 



 


 


 


 



 


 



 


 



 


 


Oprocz klikania czolenkiem  pozostalam wierna krzyzykom :) Skonczylam maly zestaw ,ktory dostalam od Ani  i gdy tylko przeprasuje wstawie na blog :)


Pozdrawiam Was serdecznie i dziekuje za poprzednie komentarze:)

niedziela, 11 maja 2014

Ujarzmiam ......

...... dwa potwory hihi .Najpierw zakupilam niebieskiego "nosorozca"  tego z hakiem  a  niedawno  bursztynowego :)


I powoli probuje "klikac" na czolenkach :) I o ile igla szlo dosc szybko i sprawnie tak czolenko podczas nauki sprawialo mi trudnosci  i doprowadzalo do furii.Ale  w koncu zajarzylam o co w tym "klikaniu" chodzi i  powolutku probuje troszeczke wieksze formy a nie tylko kwiatki :)


Dzis skonczylam serduszko wykonane cieniowana Aida ,ktora zakupilam tak jak i bursztynowe czolenko, u Edyty. Pieknie sie supla ta nitka :)


Jest to juz moje drugie serduszko ,pierwsze niestety nie doczekalo sie fotki ,ale wciaz popelniam bledy ,jeszcze nie wszystko potrafie ,wiec kombinuje sama na wszelkie sposoby :)


Osoby zaawansowane pewnie dostrzega te koszmarne niedociagniecia ale ja sie wstydzic nie mam zamiaru :) poki co jest to dla mnie mega sukces :) i bede tworzyc dalej :) Trening czyni mistrza ,wiec moze kiedys wysuplam cos lepszego i bezblednego :)


 


 



Na moim nowym,drewnianym drzewku moja, nowa frywolitkowa praca ,jesli ktos nie widzi to ,to serduszko ma byc hihihi




 


I kilka zblizen :)


 


Nad pikotkami tez musze jeszcze popracowac :)


 



 


Z serca serce na dzisiejszy  Dzien Matki :)  ,ktory u nas dzis przypada :) i wcale to serce nie jest zimne jakby mozna bylo sadzic  po kolorze ja uwielbiam niebieski :)


 


Pozdrawiam i pewnie znowu predko tutaj nie wpadne :(


Dziekuje za poprzednie komentarze

niedziela, 12 stycznia 2014

Z nowym rokiem straszę ;-)

Witam Wszystkich  w nowym roku, niech będzie dla Was szczęśliwy ,zdrowy i obfitujący w wolny czas ,który wykorzystacie na robótkowanie :)


Dla mnie nowy rok rozpoczął się paskudnym choróbskiem ,które trzymało mnie prawie 11 dni ale teraz jest już lepiej i ochota na wpis mnie naszła :)


 


Pierwszy wpis będzie straaaaszny,postraszę Was cmentarzyskiem i heksami :)


Ten obrazek zobaczyłam u Pieguchy i wpadłam po uszy tak bardzo mi się spodobał ,a że Piegucha koleżanką jest dobrą schematem się podzieliła i już kolejnego dnia obrazek wyszyłam ale na chwalenie się nim dopiero dziś nadeszła pora ,co za poczucie czasu z mojej strony hihi.


Wyszyłam go na owsiankowej kanwie ,którą dostałam bardzooo dawno od Pieguchy właśnie, do ozdoby użyłam dyń ,które  były kolczykami -wkrętkami a ja  im sztyfty ukręciłam i same główki do kanwy przykleiłam  i jak dla mnie idealnie :)


 



 


Do ramki czarnej wstawiłam i straszył okrutnie przez cały  listopad :)



Kolejnym straszydłem są czarownice ,w których też zakochałam się bezpamiętnie :) Wzór dorwałam na dwa tygodnie przed Halloween  i myślałam ,że zdążę je sobie powiesić ale niestety brakło mi 2 dni ale je skończyłam  i już w przyszłym roku z pewnością będą wisieć,jeszcze nie wiem czy w ramie czy jakoś  inaczej haft wykorzystam.


Obrazek trochę duży (236x102 krzyżyki) ale tak szybko go wyszyłam ,że aż sama się zdziwiłam :)  jedyną modyfikacją jaką wprowadziłam od siebie było zastąpienie białej muliny na fluorescencyjną przy szkielecie i oczach pająka :)


Podczas sesji zdjęciowej zauważyłam ,że jednej heksie dłonie urwało hihii, już to naprawiłam:)


No to sie chwalę a Wy się bójcie :)




 


Z tej serii jest jeszcze Mikołaj pędzący w saniach i też go sobie machnę :) 




Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze i życzenia :)


 


I jeszcze się pochwalę moim wczorajszym zakupem ,puszka na robótkowe przydasie za aż całe 0,50 centów hihihi .Jest fajna i pojemna :)


niedziela, 29 grudnia 2013

Ptaszki Gosia i Jaś

 


 Dziś moja ciocia i wujek obchodza 45-letni Jubileusz  ,na te okolicznosc i na pamiatke powstaly dla nich ptaszki :)


Wzorek zmodyfikowalam bo napis brzmial :Forever Friends a w mojej wersji jak widac ponizej :)


Niech zyja Jubilaci  100 lat!!!!


 


 Ptaszki malenkie, wyszyte na kanwie  18-stce koloru ecru ,dla ozdoby dodalam tylko serduszkowy ,niebieski cwiek a tyl podkleilam resztka kanwy  a nie filcem i tez fajnie :D


 


 


 


 


 


 


 



 


 




Dziekuje za poprzednie komentarze i zyczenia swiateczne ,bardzo mi milo :) :)

sobota, 21 grudnia 2013

Prawo jazdy

 


Zrobiła moja koleżanka :-D zaprosiła mnie na oblewanie ,więc nie wypadało pójść z pustymi rękoma :-):-) Dostałam namiar na ten fajny wzorek a właściwie kartkę, kolory dobrałam sama i w godzinkę powstała taka pamiątkowa zawieszka:-D


Koleżanka była przeszczęśliwa i ja też, bo lubię jak doceniają moją pracę:-D 


 


 



 


 



 




Serdecznie dziękuję za poprzednie komentarze :-) 


Pani Iwono bardzo się  cieszę  ,że przesyłka dotarła i sprawiła radość :)

środa, 4 grudnia 2013

15-ście,5-ć lat temu ,co rok :-)

W końcu trzeba tu coś napisać:-)


Dziś jest bardzo ważny dla mnie dzień,same rocznice i święta:-) Pochodzę ze Śląska i 4 Grudzień to co roku wielkie  święto w naszej całej rodzinie bo prawie wszyscy byli i po dzień dzisiejszy jeszcze są Górnikami :-)  Zatem świętujmy po górniczemu w mundurach,pióropuszach i dźwiękach górniczej orkiestry:-) Wszystkiego dobrego moi Górnicy uważajcie na siebie i tradycyjne :Szęść Boże.


1183gornik Gify Górnik


Pięć lat temu natomiast założyłam tego bloga:-) więc i jemu dziś składam serdeczne życzenia i żeby się tak nie lenił jak ostatnimi miesiącami:-P  


No i prywatnie : piętnaście lat temu powiedziałam urzędowe : "tak" nawet nie wiem kiedy minęły :-) świętować będę mało bo nie mam dziś za wiele czasu ale w sobotę nadrobimy:-D  Z tej okazji Mąż wręczył mi kwiat a od moich Rodziców dostaliśmy śliczną kartkę z życzeniami i małe conieco :) :



Czwarty grudzień to też smutny dzień ale robię wszystko żeby pamiętać tylko te wspaniałe chwile i tak jest - Dziadku :-)


No to się rozpisałam hihi a odpowiednich zdjęć na dzisiaj  raczej nie mam , wszystko co ostatnio popełniłam jakoś nie bardzo pasuje do tematu ale żeby jednak nie było tylko słownie pokażę Wam postępy w motylach ,niech trochę ocieplą ten mroźny dzień:-D Do wykończenia pozostało już naprawdę niewiele :D 



 


 




 


 Miłego dnia Wam życzę i dziękuję za poprzednie komentarze,trzymajcie się ciepło:-)

wtorek, 24 września 2013

W urodzinowym prezencie

Tydzień temu moja Mama miała urodziny i przygotowałam dla Niej skromny prezencik:-)


Obie lubimy prace tej firmy, więc z wyborem nie miałam problemu.Czasu ostatnio nie mam za wiele , więc w grę wchodziły tylko małe formy :-) Padło zatem na apetyczną truskaweczkę :-D Wyszyta na lnie koloru ecru ,poszło mi zadziwiająco szybko , dwa dni i gotowe :-D


 





A skoro tak szybko zrobiłam truskawkową zawieszkę to postanowiłam zrobić coś jeszcze :D


 Tej formy jeszcze w mojej " karierze hafciarskiej" nie było ,tym bardziej wyzwanie większe:-D              


Sam wzór nie był dla mnie nowością bo już wcześniej zrobiłam zawieszkę  no  a teraz powstał woreczek:-D      


 


                                                     


O dziwo równie szybko poszło mi i wyszywanie, i zszywanie, i wykańczanie jak przy truskawce:-D Woreczek wyszyłam również na lnie ale tym razem  białym, niestety pomyliłam się w kolorystyce przy listkach Lazy Daisy ale chyba nie straciła moja praca zbytnio na uroku bo mojej Mamie woreczek baaardzo się spodobał:-)   Zamierzeniem  moim było wypełnienie woreczka truskawkową zawieszką ale ta okazała się ciut za duża i woreczek wypełniłam suszonymi ,różanymi główkami :-) i ten pomysł też okazał się trafny, ufffff :-D


Nowością (jak dla mnie) w tej pracy były tylko koralikowe haftki przytrzymujące wstążkę :)





 


 




 


Dziękuję za poprzednie komentarze, liczne grono fanów baranów :D:D


Oprócz tych prezentów ciągle działam motylowo:) ,zrobiłam też plagiatowe kolczyki i mały,halloweenowy obrazek ,którym zaraziła mnie AnkaPiegucha :) ale takie choroby to ja lubię :D  Wszystko to pokażę w kolejnym wpisie :)


Pani Iwono dziękuję za przesyłkę już zacieram ręce :)