środa, 10 września 2014

Ptaszęta

Maly hafcik ,ktory skonczylam jeszcze przed wyjazdem ale juz nie zdazylam zaramowac i obfocic.


Wlasciwie jest to bardziej wiosenny hafcik niz jesienny  ale ptaszki w kazdym momencie poprawiaja nastroj  i cwierkaja slicznie niezaleznie od por roku no i kocham je tak samo jak motylki :D


Te male ,bucillkowe zestawy tez kocham :D bo jest w nich wszystko co potrzebne od igly po ramke i jeszcze te wzory -cudne,wesole i optymistyczne ,nic tylko kochac :D


A wszystkie te cudnosci mam od Anki i dziekowac Ci bede  za kazdym razem ,a jeszcze troche tego mam :D


Wesole ptaszki oprawione w dolaczona ramke i ozdobione miodowa wstazeczka, zawisly oczywiscie na drewnianym drzewku :)


 





 


 


 


 


Dziekuje serdecznie za poprzednie komentarze, za mile przyjecie  i ciesze sie ,ze tu do mnie zagladacie i zostawiacie mile slowa :)


 


Pani Iwono remontu nie zazdroszcze ale za to teraz czyszczenie tych okien bedzie o wiele milsze :)

czwartek, 21 sierpnia 2014

Wróciłam :)

Wrocilam i rzucilam sie w wir sprzatalniczy :) Do konca tygodnia sie uporam ze wszystkim ,no oprocz mycia okien :D


Wakacje jak zwykle krotkie ale udane :) Pogoda dopisywala ,wiec byl ogrodek ,basen , wyrywanie chwastow :) wycieczka do Kopalni Srebra ,odwiedziny u Rodziny  ale tez pofrywolilam z Mama :) Oczywiscie zabralam tez haft ale postawilam moze ze 20 polkrzyzykow hihihi


Z nowosci ,melduje ze egzamin jednak zdalam i z wyniku jestem nawet bardziej niz zadowolona :) :)


Dziekuje serdecznie za komentarze pod poprzednim wpisie :) Pozdrawiam ,zycze Wam jeszcze udanej koncowki wakacji i do uslyszenia :D


Dana


 


 


 


musiak , bardzo mi milo :)

piątek, 25 lipca 2014

Zegnam...

....sie z Wami na 3 tygodnie,wyjezdzam :) Jade pourzedowac z moja Mama :)


Na pozegnanie zostawiam Wam zdjecie mojego haftu ,ktorym sie teraz zajmuje .Obiecalam je Kasi ,wiec na szybko zdjecia robocze wstawiam i zmykam.


Kasiu podgon przez te 3 tygodnie swoj haft i po moim powrocie bedziemy dzialac dalej :)


Twoje kolory jakies intensywniejsze ale to moze dlatego ,ze ja Anchorem wyszywam :)


 


Dziekuje Wam za ostatnie komentarze ,pozdrawiam i do uslyszenia za 3 tygodnie:) Paaaaa........



środa, 23 lipca 2014

Niespodzianka

Dotarla do mnie grubo po moich urodzinach ale prawie w ten dzien ,w ktorym swietowalam z moimi kolezankami :) w zwiazku z tym nawet ciacho zalapalo sie na sesje zdjeciowa :)


 


Prezent niespodzianka oczywiscie od mojej niezawodnej zawsze pamietajacej Pieguchy :)


Tym razem uraczyla mnie motylkowa karteczka i dwiema parami  dyndolkow :)


Kolczyki sa cudne ,kule zalozylam na egzamin co by mi tej Pieguchowej madrosci dodawaly :)


Nosza sie obie pary wspaniale i obie przykuwaja oczy zazdrosnikow  i o to chodzi :D





 


Dzieki Anka jeszcze i jeszcze raz


Ciasto o nazwie -Placzacy tort-  to sernik ,pieklam pierwszy raz i moze w tym moim wydaniu malo apetyczny ale smakowity bardzo :)Swoja nazwe zawdziecza tym malym kropelkom na wierzchu ,ktore pojawiaja sie po calkowitym wystudzeniu sie ciasta.Pychaaa.....


 


 


Pozdrawiam Was chlodzaco w te upaly i dzieki za poprzednie komentarze :)

sobota, 19 lipca 2014

Ciąg dalszy

 


Malo ostatnio robotkuje bo zajeta bylam nauka ,na stare lata zachcialo mi sie egzaminow zdawac hihi.Czytalam,pisalam,cwiczylam ,myslalam,ze jestem madra i zdam :D .Egzamin sie odbyl  i juz przy pierwszym zadaniu myslalam ,ze odfrune :/  , jednak zostalam ,napisalam do konca ,podeszlam do czesci ustnej  i teraz czekam na wyniki.Niestety odczucia moje sa watpliwe ,gdzies tam tli sie nutka nadziei ,ze moze ..... ale szczerze mowiac gdybym zdala bylaby to wielka niespodzianka.Ale co tam, bylo to wyzwanie mimo wszystko warte przezycia ,poprawic sie zawsze moge,swiat sie tez nie zawali....


 


A ,ze juz po stresie naukowym jestem i okazja sie nadarzyla ,zeby "uszczesliwic" kogos moimi wypocinami tworczymi :D ,zlapalam za czolenko i dalej frywolitkowalam :)


Kolezanka bardzo wierzaca ,wiec wpadlam na pomysl ,zeby zrobic Jej zakladke w ksztalcie krzyza.


Uzylam do niej cieniowanego Anchora w kolorach bezu,ecru i bialego.


Duzo bledow w  tym krzyzu,niedociagniec ale na pierwszy rzut oka ich nie widac,a ja ciagle przeciez nowicjuszem w tej dziedzinie jestem , i calkiem przyzwoicie sie ta praca prezentuje .


Mnie sie bardzo podoba a czy Solenizantce? Tego niestety nie wiem bo nie otworzyla prezentu :|


Krzyz wyszedl troche za duzy do Modlitewnika ale juz do Biblii lub innej religijnej literatury nada sie fantastycznie.


Zdjec troche wiecej ale testowalam nowy sprzet bo stary juz dawno odmowil wspolpracy :(


 


 



 


 


 



 


 


 



 


 


 


 



 


 


 


 



 


 



 


 



 


 


Oprocz klikania czolenkiem  pozostalam wierna krzyzykom :) Skonczylam maly zestaw ,ktory dostalam od Ani  i gdy tylko przeprasuje wstawie na blog :)


Pozdrawiam Was serdecznie i dziekuje za poprzednie komentarze:)

niedziela, 11 maja 2014

Ujarzmiam ......

...... dwa potwory hihi .Najpierw zakupilam niebieskiego "nosorozca"  tego z hakiem  a  niedawno  bursztynowego :)


I powoli probuje "klikac" na czolenkach :) I o ile igla szlo dosc szybko i sprawnie tak czolenko podczas nauki sprawialo mi trudnosci  i doprowadzalo do furii.Ale  w koncu zajarzylam o co w tym "klikaniu" chodzi i  powolutku probuje troszeczke wieksze formy a nie tylko kwiatki :)


Dzis skonczylam serduszko wykonane cieniowana Aida ,ktora zakupilam tak jak i bursztynowe czolenko, u Edyty. Pieknie sie supla ta nitka :)


Jest to juz moje drugie serduszko ,pierwsze niestety nie doczekalo sie fotki ,ale wciaz popelniam bledy ,jeszcze nie wszystko potrafie ,wiec kombinuje sama na wszelkie sposoby :)


Osoby zaawansowane pewnie dostrzega te koszmarne niedociagniecia ale ja sie wstydzic nie mam zamiaru :) poki co jest to dla mnie mega sukces :) i bede tworzyc dalej :) Trening czyni mistrza ,wiec moze kiedys wysuplam cos lepszego i bezblednego :)


 


 



Na moim nowym,drewnianym drzewku moja, nowa frywolitkowa praca ,jesli ktos nie widzi to ,to serduszko ma byc hihihi




 


I kilka zblizen :)


 


Nad pikotkami tez musze jeszcze popracowac :)


 



 


Z serca serce na dzisiejszy  Dzien Matki :)  ,ktory u nas dzis przypada :) i wcale to serce nie jest zimne jakby mozna bylo sadzic  po kolorze ja uwielbiam niebieski :)


 


Pozdrawiam i pewnie znowu predko tutaj nie wpadne :(


Dziekuje za poprzednie komentarze

niedziela, 12 stycznia 2014

Z nowym rokiem straszę ;-)

Witam Wszystkich  w nowym roku, niech będzie dla Was szczęśliwy ,zdrowy i obfitujący w wolny czas ,który wykorzystacie na robótkowanie :)


Dla mnie nowy rok rozpoczął się paskudnym choróbskiem ,które trzymało mnie prawie 11 dni ale teraz jest już lepiej i ochota na wpis mnie naszła :)


 


Pierwszy wpis będzie straaaaszny,postraszę Was cmentarzyskiem i heksami :)


Ten obrazek zobaczyłam u Pieguchy i wpadłam po uszy tak bardzo mi się spodobał ,a że Piegucha koleżanką jest dobrą schematem się podzieliła i już kolejnego dnia obrazek wyszyłam ale na chwalenie się nim dopiero dziś nadeszła pora ,co za poczucie czasu z mojej strony hihi.


Wyszyłam go na owsiankowej kanwie ,którą dostałam bardzooo dawno od Pieguchy właśnie, do ozdoby użyłam dyń ,które  były kolczykami -wkrętkami a ja  im sztyfty ukręciłam i same główki do kanwy przykleiłam  i jak dla mnie idealnie :)


 



 


Do ramki czarnej wstawiłam i straszył okrutnie przez cały  listopad :)



Kolejnym straszydłem są czarownice ,w których też zakochałam się bezpamiętnie :) Wzór dorwałam na dwa tygodnie przed Halloween  i myślałam ,że zdążę je sobie powiesić ale niestety brakło mi 2 dni ale je skończyłam  i już w przyszłym roku z pewnością będą wisieć,jeszcze nie wiem czy w ramie czy jakoś  inaczej haft wykorzystam.


Obrazek trochę duży (236x102 krzyżyki) ale tak szybko go wyszyłam ,że aż sama się zdziwiłam :)  jedyną modyfikacją jaką wprowadziłam od siebie było zastąpienie białej muliny na fluorescencyjną przy szkielecie i oczach pająka :)


Podczas sesji zdjęciowej zauważyłam ,że jednej heksie dłonie urwało hihii, już to naprawiłam:)


No to sie chwalę a Wy się bójcie :)




 


Z tej serii jest jeszcze Mikołaj pędzący w saniach i też go sobie machnę :) 




Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze i życzenia :)


 


I jeszcze się pochwalę moim wczorajszym zakupem ,puszka na robótkowe przydasie za aż całe 0,50 centów hihihi .Jest fajna i pojemna :)